niedziela, 14 września 2014

Od Tsumi'ego

Dreptałem wolno. Już od kilku godzin strasznie bolała mnie głowa przez co nie byłem w zbyt dobrym nastroju. Udało mi się złapać królika na którym mogłem nieco rozładować swój stres. Uspokoiłem się lecz ból głowy nadal nie przechodził. Chętnie zanurzył bym się teraz w jakiejś chłodnej wodzie niestety na horyzoncie nie było ani śladu po jakimkolwiek nawet stawie. Nagle za sobą usłyszałem jakieś głosy. Odwróciłem się jednak nikogo nie zauważyłem. Ostrożnie ruszyłem w tamtą stronę, Przyznam, że byłem nieco zaciekawiony do kogo owe głosy należą. Nagle stanąłem przed pewną parą. Szaro biały basior i tak samo ubarwiona wadera różniąca się od niego jedynie parą niebieskich skrzydeł wpatrywali się we mnie z lekkim zdziwieniem. Zmieszałem się nieco, przez ból głowy nie byłem nawet w stanie się uśmiechnąć. To z pewnością nie było najlepsze pierwsze wrażenie jednak para zdawała się nie być szczególnie tym przejęta. 
- Kim jesteś? - zapytała po chwili wadera. 
- Tsumi, a wy kim jesteście? 
- Ja nazywam się Sara a kolega obok to Azzie. Co tutaj robisz? 
- Właściwie to nic szczególnego, tylko tędy przechodziłem. - odparłem 
- Więc skoro tak to może dołączysz do mojej watahy - zaproponowała samica 
- Okej, w sumie to nic nie stoi na przeszkodzie. 
Tak więc jestem teraz częścią watahy ale... czy będę się tu dobrze czuł? Chyba tak. Właściwie to wszyscy wydają się być mili. Sądzę, że to dobre miejsce i nic złego mnie tu nie spotka. Może nawet zapomnę o tym co się stało.

sobota, 13 września 2014

Od Nata

Szedłem obok góry samotności gdy zobaczyłem wilczycę idące w moim kierunku, podbiegłem do nich
-Hej- przywitałem się podchodząc
-Cześć- odpowiedziała Sara -Może chcesz zwiedzać z nami- spytała
-Okej, czemu nie.- wybęłkotałem
-To choć.- wilczyce znów ruszyły przed siebie. Po paru minutach zobaczyliśmy białego basiora
-O, mój brat.- zdziwiła się szaro-fioletowa wedera, miała chyba na imię Ashkii 

Witam nowego Basiora!!!

Imię: Tsumi 
wiek: 4 lata 
ksywa/zdrobnienie: Sin, czasem mówią też Peko 
charakter: Sin jest dość specyficznym wilkiem. Ciężko opisać jego charakter ponieważ jest dość emocjonalny. Na ogół jest miły i dość spokojny chodź mało towarzyski. Najlepiej czuje się w małej grupie. Czasem wystarczy jednak jedno niewłaściwie słowo a potrafi stać się naprawdę agresywny. Najbardziej na świecie nie znosi kłamstwa, sam jest zawsze szczery nawet jeśli może to kogoś zaboleć. Zdarza mu się nie liczyć z uczuciami innych jednak potrafi przeprosić za swoje zachowanie i przyznać się do błędu. Ma swoje zasady i nigdy nie zrobi niczego co mogło by zaszkodzić jego bliskim. Jest w stanie poświęcić własne życie dla obrony rodziny. 
moce: •Gdy jest zły lub spięty jego futro się elektryzuje i może porazić przy dotyku. 
•Jest odporny na niskie temperatury, praktycznie nigdy nie jest mu zimno. 
•Potrafi wywoływać burze śnieżne i je zatrzymywać. 
•Może tworzyć z lodu różne rzeczy (także ruchome) 
historia: Sin nie mógł narzekać na zainteresowanie ze strony rodziców. Czuł się dość dobrze w swoim domu jednak nie mógł znieść swojego brata w którym cały czas się kłócił. Gdy rodzice Sina zmarli konflikt między rodzeństwem stał się jeszcze gorszy. Pewnego razu Sin podczas kłótni nie był w stanie się opanować i zabił swojego brata. Wtedy właśnie opuścił rodzinną watahę. Po wielu miesiącach samotnej wędrówki napotkał watahę. Była to Wataha Północy. Zdecydował się do niej dołączyć i tu już został aby dalej pisać swoją historię. 
zakochany/a w: Nie ma nikogo takiego 
partner/partnerka: Nie 
rodzina: Jego najbliższa rodzina nie żyje, dalszej nie zna. 
wataha do której poprzednio należał/a: To już przeszłość. 
co robi w stadzie: Zaganiający 
hierarchia w stadzie: Inny samiec

witam nowego basiora!!!

Imię: Azzie (Azi) 
wiek: 3 lata 
charakter: jest zabawny ale potrafi być poważny 
moce:czyta w myślach, zamienia się w cień 
historia: Azzie i jego siostra postanowili znaleźć nowy dom. Nie chcieli wędrować tylko we dwóch... no we trzech jeśli doliczyć by ich małego towarzysza który nie jest wilkiem. 
zakochany/a w: ---- 
partnerka: był kiedyś zakochany... 
rodzina: ma siostrę 
wataha do której poprzednio należał/a: --- 
Co robi w stadzie:Inne wilki 
hierarchia w stadzie: Samiec omega 

środa, 10 września 2014

Witam nowego basiora!!

Imię:Nat 
wiek:3,5
ksywa/zdrobnienie:---
charakter:odważny, zawzięty, miewa humory, musi mieć swoje zdanie, cierpliwy 
moce:Cienia, ognia 
historia: żył w jednej z licznych watah ale wygnali go gdyż nie pasował, miał moc cienia a w jego watasze były wilki z tylko mocami ognia znalazł watahę Północy przyłączył się do niej bo można było mieć różne moce 
zakochany/a w:---
partner/partnerka:---
rodzina: została w poprzedniej watasze 
wataha do której poprzednio należał/a: wataha ognistych wilków 
co robi w stadzie:szpieg 
hierarchia w stadzie:inne samce 

UWAGA WAŻNE: REGULAMIN!!!

Regulamin:
1. Nie przeklinamy
2.Zachowujemy się grzeczność i ortografię w opowiadaniach
3.Jeżeli chcemy by jakiś wilk był naszym partnerem najpierw piszemy to do mnie na ZSM do Grita i na doggie do Grita a ja wyślę zapytanie do właściciela tego wilka a odpowiedź wam na pewno wyślę :)
4. można na bieżąco aktualizować swój formularz :) zmiany wysyłacie na PW do wyżej podanych kąt
5. trzeba 1 raz w tygodniu pisać opowiadanie jeżeli nie napiszecie przez dwa tygodnie rozważana jest kara(podane niżej) w trzecim tygodniu następuje decyzja
6. wszelkie nie obecności trzeba wcześniej zgłosić do mnie

Kary za nie przestrzeganie regulaminu
1. ostrzeżenie
2. ban* na 2 tygodnie
3. ban* na miesiąc
4. wygnanie z watahy**

*: ban polega na tym że wilk lub wilki nie mogą uczestniczyć w opowiadaniach
**: wilk zostaje przeniesiony do sojuszników i wrogów można dalej pisać opowiadanie ale jako wróg po okresie próbnym wilk może wrócić do watahy jeżeli wilk znów zostanie wygnany nie można pisać opowiadań!!!

Od Rinne

Przechadzałam się po mokradłach,węsząc zawzięcie.Gdzieś tu był królik...no przecież go czuję...Coś poruszyło się w krzakach...oh,wiewiórka.Jaki ma puszysty ogonek...
Usiadłam i zaczęłam do niej troszkę zagadywać.Ona za to patrzyła na mnie jakbym ją chciała ze skóry obedrzeć."Skórki z wiewiórki,skórki z wiewiórki!" Zachichotałam.